Prof. Piestrzyński: moja ocena zaangażowania w Sierra Gorda jest pozytywna

Cena miedzi pójdzie w krótkim terminie do góry, a inwestycje w miedź – biorąc pod uwagę kierunek rozwoju gospodarczego świata – są inwestycjami poprawnymi – mówi w wywiadzie dla osurowcach.pl prof. dr hab. inż. Adam Piestrzyński, kierownik Katedry Geologii Złożowej i Górniczej  Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. 

fot. Kopalnia Sierra Gorda w Chile. Źródło: materiały prasowego KGHM – www.kghm.com

Panie Profesorze, laikom poszukiwania surowców, szczególnie w Ameryce Południowej, wciąż kojarzą się trochę romantycznie – z przedzieraniem się przez dżunglę i wypatrywaniem na ziemi żółtych grudek szczerego złota. Jak to wygląda naprawdę?

Metodyka poszukiwań surowców to obecnie praktycznie oddzielna gałąź nauki. Potrzebna jest ogromna wiedza, duże doświadczenie i niebanalne środki, żeby na poważnie można było się tym zająć. Inwestycje w poszukiwania złóż, choćby złota, są inwestycjami bardzo wysokiego ryzyka. 30 lat temu do fazy gospodarczego wydobycia przechodził 1 na 30 projektów poszukiwawczych. W tej chwili – uśredniając różne branże i surowce – przechodzi 1 na 100. O dobre złoża złota, czy miedzi jest coraz trudniej i coraz trudniej je znaleźć. Dodatkowo przepisy związane z ochroną przyrody doprowadziły do zmniejszenia się obszarów o potencjale inwestycyjnym.

Szacunki wskazują, że w Ameryce Południowej jeden dolar zainwestowany w poszukiwania złóż przynosi zysk na poziomie jedynie dwóch centów. To tyle samo, jeśli nie mniej, niż można uzyskać w banku, jak się dobrze ulokuje gotówkę.

Co trzeba więc wiedzieć?

Trzeba pamiętać, że przesłanek, które należy wziąć pod uwagę przy poszukiwaniach tak, aby dawały one nadzieję na sukces i zysk, jest bardzo wiele. Niestety, nie zawsze decydują względy merytoryczne. W obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych, dostęp do surowców stał się jednym z ważniejszych wyznaczników siły danego państwa. Przykładem mogą być choćby Chiny, które bez patrzenia na koszty środowiskowe zagospodarowały ogromną część światowego rynku tzw. pierwiastków krytycznych, czyli rzadkich, a jednocześnie niezbędnych do rozwoju najnowszych technologii.

Problemem, nie tylko społecznym, ale również przyrodniczym, jest także górnictwo na dziko, szczególnie związane z wydobywaniem złota. Wystarczy wziąć mapy satelitarne np. Amazonii z lat 80. i obecne – doskonale widać, jak daleka jest inwazja dzikich, nielegalnych kopalni. One oczywiście są bardziej opłacalne, choćby ze względu na brak opodatkowania, inwestycji w zabezpieczenia i nielegalnej pracy ludzi. Jednocześnie jednak bardzo często technologia używana w dzikich kopalniach powoduje katastrofę środowiskową, m.in. ze względu na całkowicie wyeliminowaną w legalnych zakładach wydobywczych rtęć.

Co decyduje o opłacalności wydobycia?

Możliwościami wydobycia coraz uboższej rudy sterują obecnie ceny rynkowe. To one narzucają tzw. zawartość brzeżną, czyli mówiąc prościej ile musi być cennego pierwiastka w tonie wydobywanej rudy. Kiedyś wydobywano złoża miedzi, gdzie było jej co najmniej 1 proc. Potem zeszło to do 0,5 proc., a obecnie w niektórych typach złóż opłacalne jest wydobycie rudy z wartością brzeżną 0,2 proc.

Trzeba pamiętać, że wykres cen metali w długim czasie przypomina sinusoidę. Okresy pomiędzy ceną maksymalną, a minimalną wynoszą zwykle 5-6 lat. Inwestycje górnicze tymczasem, to inwestycje, które spłacają się w długim czasie. Często wiele zakładów górniczych jest sprzedawanych dlatego, że nie wytrzymują koniunkturalności rynku. Natomiast firmy duże, znajdujące się w pierwszej 10 produkcji danego metalu radzą sobie z tymi zakrętami cenowymi bardzo dobrze. Np. wykupują słabsze firmy po niskich cenach, co jest związane z rynkową bessą.

Doskonałym przykładem jest tu miedź, której cena – po okresie spadku – dynamicznie rośnie. Światowy trend produkcji samochodów elektrycznych, czy np. wykorzystywanie elektryczności do ogrzewania dąży do coraz szerszego wykorzystywania silników elektrycznych i innych narzędzi opartych na zwojach drutu miedzianego. Moim zdaniem cena miedzi w krótkim terminie pójdzie jeszcze do góry.

fot. materiały prasowe KGHM – www.kghm.com

W dyskursie publicznym pojawiają się skrajne oceny zaangażowania KGHM w inwestycje w Chile. Jaka jest Pana opinia o Sierra Gorda?

Na początek odpowiem przewrotnie. Uważam, że gdyby KGHM nie było i ktoś zdecydował by się teraz otworzyć kopalnię w Polsce na naszym złożu, to opinie byłyby tak samo krytyczne. Przecież ta inwestycja też wymagała olbrzymiego finansowania i takie finansowanie – ze strony państwa i banków – otrzymała. Wystarczy spojrzeć w dokumentację i wtedy będzie widać, jak dużo czasu minęło do momentu, kiedy KGHM zaczął przynosić zyski i wyszedł na prostą finansową.

Każdy zakład górniczy na początku musi mieć trochę czasu, w którym dopracowuje się technologię oraz  systemy wzbogacania na przebiegu setek tysięcy ton rudy dziennie. Podobnie jest w przypadku Sierra Gorda. To jest złoże porfirowe o stosunkowo niewielkiej zawartości średniej, ale ciągle opłacalnej. Takie złoża w Europie są z powodzeniem eksploatowane, choćby w Szwecji, np złoże Ajtik.

Negatywne oceny mogą się brać z faktu, że Sierra Gorda trafiła na cenowy „dołek” z pierwszą produkcją. To jednak nie powinno i nie może wpływać na ocenę całego przedsięwzięcia. Moja ocena zaangażowania w Sierra Gorda jest pozytywna. To kwestia dopracowania technologii i złoże będzie przynosiło coraz większe zyski. Gdy cena miedzi jeszcze pójdzie do góry, to okaże się, że jest to inwestycja w pełni trafiona. Generalnie, biorąc pod uwagę kierunek rozwoju gospodarczego świata, inwestycja w miedź jest inwestycją poprawną.


prof. dr hab. inż. Adam Piestrzyński – kierownik Katedry Geologii Złożowej i Górniczej  Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie. Ekspert (Qualified Person) uprawiony do badania złóż wg metodologii Canadian Institute of Mining, Metallurgy and Petroleum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *