Rynek miedzi w lipcu – komentarz Redakcji Instytutu Surowców

W lipcu cena miedzi kształtowała się na poziomach zbliżonych do czerwcowych, a metalem głównie handlowano w wąskim przedziale cen, od około 5850 do 5950 USD/t.

Pod koniec miesiąca International Copper Study Group (ICSG – jedna z najważniejszych organizacji monitorujących rynek miedzi) opublikowała dane o światowym bilansie rynku miedzi w pierwszych czterech miesiącach 2019 roku. W analizowanym okresie rynek charakteryzował się deficytem podaży oszacowanym na około 150 tys. ton miedzi rafinowanej. Produkcja górnicza metalu w rudzie spadła o 1% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, a produkcja miedzi rafinowanej pozostała na tym samym poziomie. Z kolei zużycie metalu wzrosło również o około 1% (w samych Chinach, które są największym na świecie konsumentem metalu – o 4%). Na uwagę dodatkowo zasługuje fakt potwierdzający powyższe szacunki, że tzw. treatment charges, czyli kwoty płacone przez kopalnie na rzecz hut za przetworzenie koncentratu spadły w Chinach do 56 USD/t, czyli najniższego poziomu od 7 lat. Fakt ten można interpretować jako daleko idące obawy uczestników rynku o dalsze problemy po stronie produkcji górniczej i idący za tym spadek podaży koncentratu miedzi.

Niestety to ostatnie pozytywne informacje dla cen miedzi i do tego charakteryzujące się pewnym opóźnieniem. Najnowsze dane o zapasach miedzi rejestrowanych na światowych giełdach metali pokazują ich ciągły wzrost od początku roku (do końca czerwca o około 20%, czyli 67 tys. ton) oraz kontynuację tego trendu w lipcu, gdy na samym LME wzrosły o ponad 40 tys. ton. Co więcej pierwsze dni nowego miesiąca to mocne uderzenie w ceny wszystkich metali, w tym miedzi, wynikające z kolejnej eskalacji wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Prezydent Trump w zeszłym tygodniu poinformował o nałożeniu (efektywnie od 1 września) kolejnych ceł na importowane z Chin towary o wartości 300 mld USD. To oznacza, że już cały import z Chin objęty będzie stawką co najmniej 10%. Na tę wieść cena miedzi spadła do około 5650 USD/t, czyli prawie 4% poniżej zamknięcia lipca. To oznacza już ponad 20% przecenę w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego i ceny najniższe od ponad 2 lat.

Analitycy rynku przewidują, że starcie handlowe pomiędzy dwoma największymi gospodarkami świata jeszcze potrwa i będzie oznaczać nakładanie coraz wyższych stawek celnych. Presja ta spowoduje, że według ich szacunków, wzrost globalnego PKB będzie niższy o około pół punktu procentowego, co będzie miało dalszy negatywny wpływ na ceny wszystkich metali przemysłowych. Oczywiście nie sposób w tym miejscu pominąć lipcowej obniżki stóp procentowych w USA, pierwszej od 8 lat (o 25 pb) i jej uzasadnienia wygłoszonego przez Powella, czyli „ryzyka płynące ze słabego wzrostu globalnego i niepewność związana z polityką handlową”. Dlatego wysoce prawdopodobne jest, że pomimo niezłych danych fundamentalnych rynku miedzi scenariusz, który realizowany jest od ostatnich kilku miesięcy, nadal będzie dominował na rynkach. Dlatego w najbliższych miesiącach raczej nie należy spodziewać się powrotu cen miedzi na ścieżkę wzrostu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *