Rynek miedzi w sierpniu – komentarz Redakcji Instytutu Surowców

Sierpień na rynku miedzi nie różnił się bardzo od poprzednich kilku miesięcy – kontynuowana była tendencja spadkowa. Na samym początku miesiąca cena dość gwałtownie spadła o około 300 USD/t, z 5900 do 5600 USD/t. Natomiast w ciągu kolejnych dni metalem handlowano głównie w przedziale cen 5550 USD/t  – 5750 USD/t.

Jak zwykle w drugiej części miesiąca International Copper Study Group (ICSG) opublikowała dane o światowym bilansie rynku miedzi (za 5 miesięcy 2019 roku). W analizowanym okresie rynek charakteryzował się deficytem podaży oszacowanym na około 190 tys. ton miedzi rafinowanej. Produkcja górnicza metalu w rudzie spadła o 1% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego (największy udział miał spadek produkcji w Chile o 3% i w Indonezji o 55%), a produkcja miedzi rafinowanej również o 1% r/r. Z kolei zużycie metalu pozostało na niezmienionym poziomie netto (wzrost w Chinach, spadek w innych krajach). Jeśli chodzi o zapasy miedzi to w samym sierpniu te rejestrowane na LME wzrosły o 60 tys. ton. Jest to kontynuacja wielomiesięcznego trendu wzrostowego widocznego na głównych giełdach surowca (wzrost o 35%, czyli ponad 120 tys. ton od początku roku do końca lipca).

W ciągu ostatnich miesięcy wskazywaliśmy na tzw. wojnę handlową pomiędzy USA a Chinami, jako istotny czynnik kształtujący ceny miedzi (poprzez mechanizm transmisji protekcjonizmu handlowego na zmniejszenie wymiany międzynarodowej, a w konsekwencji na zmniejszenie produkcji przemysłowej i ostatecznie konsumpcji metalu), w sierpniu, tym razem Chiny ogłosiły plany nałożenia ceł odwetowych na towary importowane z USA (ropę naftową, produkty rolnicze oraz samochody). Ten front jest nadal otwarty i bardzo negatywnie odbija się na notowaniach surowców.

W ostatnim dniu sierpnia największy światowy producent miedzi – chilijska firma Codelco – ogłosiła, że jej wynik finansowy za pierwsze półrocze 2019 roku spadł o ponad 74% (do 318 m USD) w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Powodem słabszych rezultatów były oczywiście spadające ceny miedzi oraz o 13% niższa produkcja, głównie z powodu strajku w kopalni Chuqicamata, o czym pisaliśmy w naszym czerwcowym raporcie. Informacja ta ma jednak dodatkowy, długoterminowy wymiar – Codelco wielkim finansowym wysiłkiem (mowa o planie inwestycyjnym na poziomie 40 mld USD w ciągu 10 lat) stara się utrzymać obecne poziomy produkcji. Kontynuacja słabych wyników finansowych w dłuższym okresie może ten program postawić pod znakiem zapytania lub co najmniej spowolnić i negatywnie wpłynąć na ilość metalu produkowanego przez Codelco. To byłby czynnik wspierający ceny miedzi w długim okresie.

Autor: Redakcja Instytutu Surowców

Twitter: @surowcow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *